czwartek, 9 lutego 2017

Od Elijah'a do Skylar

Przyjrzałem jej się dokładnie, wiedziałem, że w tej chwili przez jej głowę przewija się tysiąc myśli. Westchnąłem i spuściłem na chwilę wzrok.
- Nie mogę cię do niczego zmuszać. - podniosłem wzrok, znów patrząc jej w oczy. - Jednak wolałbym, abyś została. Jest tu znacznie bezpieczniej, niż tam. - stwierdziłem.
Dziewczyna wyraźnie nie wiedziała co zrobić, oparła głowę na poduszkę.
- Okej. - szepnęła.
Uniosłem delikatnie lewy kącik ust. Opatrzyłem jej nogę, mimo że jako wilk się zregeneruje, do rany nie powinno wdać się zakażenie. Kiedy skończyłem, okryłem ją kocem.
- Jesteś wampirem, widząc krew, nie powinieneś mnie zabić? - spytała, zaśmiałem się delikatnie.
- Potrafię zapanować nad pragnieniem, żyję długo i prawie wcale go nie odczuwam. - odparłem.
- Nie zabijasz ludzi?
- Nie. - pokręciłem głową. - Chcesz coś zjeść, napić się? - spytałem.

Sky?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz