czwartek, 9 lutego 2017

Od Elijah'a do Skylar

- Jakby co, moja sypialnia jest naprzeciwko, gdybyś czegoś potrzebowała śmiało. - uniosłem lekko kąciki ust.
Dziewczyna pokiwała głową i zacisnęła dłonie na kocu. Powoli ruszyłem w stronę drzwi, chwyciłem klamkę, jednak zatrzymał mnie głos dziewczyny.
- Elijah?
- Tak? - odwróciłem głową.
- Zostaniesz jeszcze chwilę? - szepnęła.
- Jasne. - odparłem.
Podszedłem do łóżka i usiadłem na jego skraju.
- Ten dom należał do nich... dlaczego tu mieszkacie? - spytała.
- Moja rodzina zbudowała ten dom, to miasto. Moje rodzeństwo zostało właścicielami miasta, a więc i tego domu. Nic się nie zmieniło. - rozejrzałem się dookoła.
- Ty również...
- Po części, chcą zawiązać nowe sojusze żeby znów było spokojnie. Staram się nie angażować ponieważ nie umiem dogadywać się z nimi w takich sprawach, nie jesteśmy zgodni. - wyjaśniłem.

Sky?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz